|
Miał Pan jakieś trudności w nauce?
Na pewno były wzloty i upadki.
Pana najlepsze i najgorsze wspomnienie ze szkoły średniej?
Niech za dopowiedź posłuży moja deklaracja, że nigdy nie żałowałem decyzji o podjęciu nauki w "Elektryku".
Dlaczego wybrał Pan historię, jako kierunek swoich studiów?
Ciekawi mnie przeszłość, interesuje teraźniejszość, zastanawia przyszłość. Na wiele z tych pytań odpowiedź daje historia, bo jak powiada łacińska maksyma "historia magistra vitae est" - historia jest nauczycielką życia. Poza tym dużą rolę w "zaszczepieniu" u mnie zainteresowania historią odegrali również nauczyciele, zarówno w szkole podstawowej jak i w średniej.
Za jakiego nauczyciela Pan się uważa?
O to trzeba zapytać uczniów i moich przełożonych.
Jest Pan kierownikiem szkolenia praktycznego, jak godzi Pan tą funkcję z pracą nauczyciela?
Staram się nie dopuszczać do sytuacji ingerowania funkcji jaką pełnię w proces nauczania. Nie zawsze jednak można tego uniknąć. Sprawia mi to wtedy najwięcej rozterek.
Co może powiedzieć Pan o dzisiejszej młodzieży uczącej się w "Elektryku"?
W żadnym z obszarów nie odbiega od młodzieży z innych szkół. W wielu są lepsi.
Jakie zachowanie denerwuje Pana u swoich uczniów?
Irracjonalne i niegodne miejsca, w który się znajdują.
Jakie kary stosuje Pan dla niesfornych uczniów?
Pytanie zabrzmiało jakbyśmy znajdowali się w zakładzie zamkniętym. Słowo kara jest nieodpowiednie. Przywołanie do właściwego zachowania na początek wystarczy. |