BEZPIECZNIK - gazeta szkolna ZSEiI Giżycko

Nieregularnik Zespołu Szkół Elektronicznych i Informatycznych wydawany od 1998 r.

foto/ar0.jpg

Najważniejsza jest rodzina

Tym razem przepytaliśmy Panią Agnieszkę Roszkowską - jedną z naszych ulubionych nauczycielek. Możemy się od niej sporo nauczyć. Jako mała dziewczynka miała marzenia sięgające chmur. W wywiadzie pokazała się jako spełniona mama i żona, dla której najważniejsza jest rodzina.

Agnieszka Roszkowska

Jak przebiegała droga edukacyjna, która doprowadziła Panią do zawodu nauczyciela matematyki?
Wybór zawodu na pewno nie następuje we wczesnej młodości. Jak każda mała dziewczynka miałam marzenia sięgające chmur. Nauka nie sprawiała mi kłopotu, a matematyka była jednym z moich ulubionych przedmiotów i dlatego wybrałam ten zawód.

Czy pracowała Pani w innych placówkach zanim trafiła do naszej szkoły?
Tak, pracowałam w Szkole Podstawowej Nr 6 w pierwszym roku swojej pracy. Bardzo dobrze wspominam ten rok i gdyby nie pogłoski o tym, że szkoła ta miała być zlikwidowana, pewnie pracowałabym tam do dzisiaj. Obawiając się o pracę przeniosłam się w 2004 roku do naszej szkoły.

Agnieszka Roszkowska - nastolatką

Jak pracuje się Pani z dzisiejszą młodzieżą?
Ogólnie dobrze. Lubię pracować z młodymi ludźmi, szczególnie z takimi, którzy mają jakiś pomysł na życie. Denerwują mnie jednak Ci, którzy nie myślą przyszłościowo, dla których liczy się tylko dzień dzisiejszy, a jedyną wartością, w którą wierzą, są pieniądze.

Czy dostrzega Pani różnice w nauce matematyki dawniej i dziś?
O taaak! Materiał z matematyki został bardzo okrojony. Gdy uczęszczałam do szkoły średniej, a byłam w klasie biologiczno-chemicznej, miałam 4 godziny matematyki tygodniowo. Były inne wymagania...

Co robiła Pani w wolnych chwilach jako nasza rówieśniczka, a co robi Pani obecnie?
Gdy byłam w waszym wieku, był zupełnie inny styl życia i spędzania wolnego czasu. Uprawialiśmy różne sporty, np. siatkówkę, koszykówkę... Ze znajomymi odbywaliśmy wycieczki rowerowe. Nie siedziało się w domu przed telewizorem, a tym bardziej przed komputerem. Istniała bardzo silna potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem. W tej chwili obowiązki mamy ograniczają mój czas, jednak w każdej wolnej chwili spędzam czas wspólnie z rodziną poza domem (ogniska, wypady nad jeziorem). Moją pasją jest robienie różnych ozdób, np. bombek z cekinów. Odpoczywam przy tym, daje mi to satysfakcję. Jest to świetny relaks i ucieczka od codziennych kłopotów.

Osoba, która tak wiele od nas wymaga, zapewne wymaga też dużo od siebie. Liczymy jednak, że ma Pani słabe strony. Zdradzi nam Pani swoje słabości?
Trudno jest mówić o swoich słabościach, wykorzystam tu wymówkę słabej pamięci. Jednak to z czym próbuję walczyć, a co jest moją słabą stroną bez wątpienia, to sprawdzanie kartkówek, ale tylko w niektórych sytuacjach. Gdy czytam głupoty wypisywane przez niektórych uczniów, odkładam prace i nie mam ochoty do nich wracać.

Agnieszka Roszkowska

Co najbardziej ceni Pani w życiu?
Bez wątpienia najważniejsza jest dla mnie rodzina. Nie wyobrażam sobie życia bez moich córeczek. W tej chwili całe moje życie koncentruje się na rodzinie.

Gdyby spotkała Pani złotą rybkę, która spełniłaby trzy życzenia, jakie by one były?
Wspólne wakacje z rodziną są dla mnie priorytetem, ale tak naprawdę jestem spełnioną mamą i żoną, nie potrzebna jest mi złota rybka.

Dziękuję za rozmowę.

Ania Jasińska

Powrót do strony tytułowej Bezpiecznika nr 47
 ©  "Bezpiecznik" Zespół Szkół Elektronicznych i Informatycznych 2014