BEZPIECZNIK - gazeta szkolna ZSEiI Giżycko

Nieregularnik Zespołu Szkół Elektronicznych i Informatycznych wydawany od 1998 r.

foto/mp0.jpg

Historycznie rzecz biorąc

Przedstawiamy kolejnego nauczyciela, który nie tylko naucza historii w naszej szkole, ale sam ją tworzy - kiedyś jako uczeń, teraz nauczyciel i kierownik kształcenia praktycznego.

Ewolucja :)

Malutki Miruś :)Mały Mirek :) ... ... ... ... .. ... ... ... .. ... ... ... .. ... ...Mirosław Plaugo

Jak to się stało, że Pana życie tak mocno zostało związane z "Elektrykiem"?

Odpowiem terminem historycznym. W ostatnim dwudziestoleciu XX w. przekroczyłem próg tej szkoły
i z kilkuletnią przerwą jestem tu nadal... Na początku była miejscem mojej edukacji po ukończeniu szkoły podstawowej, a później stała się miejscem zatrudnienia.

Czy dużo zmieniło się w "Elektryku", od kiedy ukończył Pan w nim swoją edukację?

Są nowe kierunki kształcenia, a reforma edukacji wymusiła inną formę nauczania i egzaminów po ukończeniu szkoły. Nauka w technikum uległa skróceniu. Zauważalne są zmiany w kadrze pedagogicznej i... dyrektor nie ten sam. Po korytarzach przechadza się większa ilość dziewcząt. "Za moich czasów" ich liczba w szkole nie przekraczała liczby palców jednej dłoni. Wizualnie to wciąż ta sama "stara buda".

Pana ulubione przedmioty szkolne?

W tym miejscu muszę wykazać trochę dyplomacji i odpowiedzieć, że wszystkie przedmioty mnie interesowały. No, może historia i wiedza o społeczeństwie trochę bardziej.

foto by Barykada

Miał Pan jakieś trudności w nauce?

Na pewno były wzloty i upadki.

Pana najlepsze i najgorsze wspomnienie ze szkoły średniej?

Niech za dopowiedź posłuży moja deklaracja, że nigdy nie żałowałem decyzji o podjęciu nauki w "Elektryku".

Dlaczego wybrał Pan historię, jako kierunek swoich studiów?

Ciekawi mnie przeszłość, interesuje teraźniejszość, zastanawia przyszłość. Na wiele z tych pytań odpowiedź daje historia, bo jak powiada łacińska maksyma "historia magistra vitae est" - historia jest nauczycielką życia. Poza tym dużą rolę w "zaszczepieniu" u mnie zainteresowania historią odegrali również nauczyciele, zarówno w szkole podstawowej jak i w średniej.

Za jakiego nauczyciela Pan się uważa?

O to trzeba zapytać uczniów i moich przełożonych.

Jest Pan kierownikiem szkolenia praktycznego, jak godzi Pan tą funkcję z pracą nauczyciela?

Staram się nie dopuszczać do sytuacji ingerowania funkcji jaką pełnię w proces nauczania. Nie zawsze jednak można tego uniknąć. Sprawia mi to wtedy najwięcej rozterek.

Co może powiedzieć Pan o dzisiejszej młodzieży uczącej się w "Elektryku"?

W żadnym z obszarów nie odbiega od młodzieży z innych szkół. W wielu są lepsi.

Jakie zachowanie denerwuje Pana u swoich uczniów?

Irracjonalne i niegodne miejsca, w który się znajdują.

Jakie kary stosuje Pan dla niesfornych uczniów?

Pytanie zabrzmiało jakbyśmy znajdowali się w zakładzie zamkniętym. Słowo kara jest nieodpowiednie. Przywołanie do właściwego zachowania na początek wystarczy.

foto by Barykada

Ma Pan swój sposób, by walczyć z przemocą
w "Elektryku"?

Tu nie wystarczy "mój sposób". Potrzebne są rozwiązania szersze i działania wielu podmiotów. Spoza szkoły również. Osobiście nie przechodzę biernie obok aktów przemocy, nie tylko fizycznej, ale i werbalnej, której ostatnio jest coraz więcej.

Jak można wywrzeć na Panu dobre wrażenie?

Rozsądkiem i profesjonalizmem.

Jak Pan, jako kierownik kształcenia praktycznego, ocenia przygotowanie naszych uczniów
do wykonywania zawodu?

Każdorazowo po zakończeniu praktyk zawodowych, pytam pracodawców o opinię dotyczącą uczniów u nich przebywających. Nie było do tej pory ocen negatywnych. Może oznaczać to tylko jedno: na tym etapie uczniowie są przygotowani dobrze. Opuszczając naszą szkołę są wyposażenie w niezbędną wiedzę i umiejętności niezbędne do podjęcia pracy zawodowej.

Czy chciałby Pan zmienić coś w naszej szkole,
a może szerzej w systemie edukacji?

Moim zdaniem system edukacji w pewnym zakresie wymaga zmian, chociażby egzaminu z przygotowania zawodowego. Wprowadzone zmiany automatycznie determinowałyby zmiany w naszej szkole.

Co robi Pan w chwilach wolnych? Ma Pan jakieś hobby?

Nadrabiam zaległości domowe. A w dłuższych wolnych chwilach, takich jak wakacje, zawsze z rodziną wyjeżdżam nad tzw. wodę, ale tę większą niż nasza.

Uprawia Pan sport?

Jest klika dyscyplin, które szczególnie lubię... oglądać w telewizji. A tak na serio, czasami lubię "wymęczyć" się na rowerze.

Pańskie marzenia?

Och, ... niech dalej pozostaną marzeniami.

Karykatura1 by BarykadaKarykatura 2 by Barykada

Wywiad: Dorota Konopka

Zdjęcia, karykatura: Marcin Waryszak

Ewolucja: Karol Tyszlak

Powrót do strony tytułowej Bezpiecznika nr 44
 ©  "Bezpiecznik" Zespół Szkół Elektronicznych i Informatycznych 2014