BEZPIECZNIK - gazeta szkolna ZSEiI Giżycko

Nieregularnik Zespołu Szkół Elektronicznych i Informatycznych wydawany od 1998 r.

foto/gkm.jpg

Grzegorz Kozłowsk w roli "Belfra" ZSEiI 2009 fot. Barykada

Sportowe pasje informatyka

Tuż przed świętami przygotowaliśmy dla Was wywiad z młodym i energicznym nauczycielem. Całkiem niedawno siedział po drugiej stronie biurka. Teraz wszedł w rolę "belfra", ale nie poprzestał na ocenianiu uczniów. Sam poddaje się ocenie, gdyż nadal studiuje. Zdradzamy Wam również sportowe zainteresowania Pana Grzegorza Kozłowskiego.

Po kilku latach nieobecności wrócił Pan do "Elektryka". Był to powrót zaplanowany, czy...?

Czy mój powrót był zaplanowany? Szczerze mówiąc to nie do końca. Miałem już pracę, ale myślałem o dodatkowym zajęciu. Zapisałem się na kurs pedagogiczny, który wymagał odbycia 150 godzin praktyk i od razu pomyślałem o szkole, w której kiedyś byłem uczniem czyli o ZSEiI. Zawsze to lepiej wśród znajomych twarzy. Pan Dyrektor zaproponował mi stanowisko, na którym warunki pracy były znacznie korzystniejsze niż te jakie oferowała mi poprzednia posada. I nie mam czego żałować.

Na sportowo

Najmilsze i najciekawsze wspomnienia ze szkolnej ławy w "Elektryku"?

Wszystkie lata w szkole średniej wspominam bardzo miło, pewnie dlatego, że tworzyliśmy z kolegami bardzo zgraną ekipę i tak pozostało do dziś, nadal się spotykamy i świetnie bawimy w swoim gronie.

Który z nauczycieli ze szkoły średniej wywarł na Panu największe wrażenie?

Pan Aleksander Pietnoczka - podczas nauki w szkole średniej byłem pełen podziwu, zresztą nie tylko ja, ale i cała moja klasa. Pan Aleksander zna odpowiedź na wszystkie pytania, jakie mu zadawaliśmy z dziedziny komputerów, jak i układów analogowych. Muszę dodać, że obecnie jest tak samo. Jego wiedza jest ogromna w dziedzinie sieci komputerowych.

Co stanowi Pana edukacyjną "piętę achillesową"? W jakiej dziedzinie czuje się Pan mało kompetentny albo chciałby się dokształcić?

Jako nauczyciel chyba nie powinienem o tym mówić. Ale są to systemy typowo unixowe bez interfejsów graficznych. Są one coraz bardziej popularne, a ja nigdy nie miałem czasu, żeby nad nimi "posiedzieć".

Niespełnione marzenia Pana Grzegorza?

Wiemy, że cięgle pracuje Pan nad sobą, studiuje i doskonali się. Jakie ma Pan plany na przyszłość? Najbliższy plan do realizacji to napisanie i obrona pracy magisterskiej. Nie zapowiada się łatwo, ale na pewno na tym nie ukończę swojej edukacji.

Co poradzi Pan młodemu człowiekowi, który kończy "Elektryk" i nie wie, co dalej? Jeśli odnajduje się w zawodzie informatyka, to radzę mu iść dalej w tym kierunku. Komputery towarzyszą nam już praktycznie w każdej dziedzinie życia, więc myślę, że warto nadal rozwijać swoją wiedzę.

Dał się Pan już poznać jako świetny piechur, żeglarz i miłośnik gry w kręgle. Czy są jeszcze jakieś dyscypliny sportowe, które darzy Pan szczególnym sentymentem?

Kiedyś bardzo fascynowałem się koszykówką, teraz trochę mniej z uwagi na pracę i studia.

Jakie ma Pan hobby?

Hobby - łatwo się domyślić, że informatyka, ale i motoryzacja oraz żeglarstwo.

Największy sukces?

Jedne studia za mną, mam nadzieję, że wkrótce do sukcesów dopiszę skończenie drugich.

Niespełnione marzenie?

Udział w Volvo Ocean Race.

Dopisek redakcji:

Volvo Ocean Race jest najbardziej wyczerpującą światową przygodą. To ekstremalne regaty oceaniczne dookoła świata, składające się z 10 etapów.

Tuż po wywiadzie :)

Ania i Agata

Zdjęcia, portret, karykatura: Marcin Waryszak

                                Potrtet, autor: Barykada    Karykatura, autor: Barykada

Powrót do strony tytułowej Bezpiecznika nr 40
 ©  "Bezpiecznik" Zespół Szkół Elektronicznych i Informatycznych 2014