BEZPIECZNIK - gazeta szkolna ZSEiI Giżycko

Nieregularnik Zespołu Szkół Elektronicznych i Informatycznych wydawany od 1998 r.

foto/kaminski4.jpg

Parę lat mieszkałem w Londynie...

 Pan Mariusz Kamiński od lat uczy nas języka angielskiego, a i tak wielu z nas nie wiedziało np. iż nasz kochany profesor jest z wykształcenia fizykiem :) Jest jeszcze parę rzeczy, o których nie wiecie, a więc nosy w monitor i czytamy :P

Ewolucja:

S�odki ch�opczyk :) Nastolatek :) Studencik :) Z takim mamy do czynienia :)

Pan Mariusz Kamiński od lat uczy nas języka angielskiego, a i tak wielu z nas nie wiedziało np. iż nasz kochany profesor jest z wykształcenia fizykiem :) Jest jeszcze parę rzeczy, o których nie wiecie, a więc nosy w monitor i czytamy :P

Parę lat mieszkałem w Londynie...

Jaką pan skończył uczelnię?
Uniwersytet Warszawski, kierunek Fizyka Doświadczalna, specjalność Fizyka Jądrowa.

Co spowodowało, że jako fizyk z wykształcenia uczy Pan języka angielskiego?
Przez parę lat mieszkałem w Londynie, studiowałem w Londyn Study Center. Tam zaczęła się moja przygoda i fascynacja językiem angielskim. Parenaście lat temu zaproponowano mi pracę nauczyciela j. angielskiego, przyjąłem ją, a po skończeniu studiów podyplomowych podyplomowych metodyki nauczania tego języka uzyskałem pełne kwalifikacje do pracy w nowym charakterze.

Jak Pan radzi sobie z ujarzmianiem uczniów na lekcji?
W przeszłości różnie to bywało. Teraz młodzież, która przychodzi do naszej szkoły jest dobrze wychowana, miła i sympatyczna. Jedyny problem, z którym musimy sobie wszyscy poradzić to jak przy tak małej ilości godzin zajęć z j. angielskiego - 2 albo 3 tygodniowo (w Londyn Study Center miałem tych godzin 15) nauczyć tego języka i w przyszłości przygotować uczniów do egzaminu maturalnego.

Rozmiar: 17574 bajtów Co robi Pan w wolnym czasie?
Staram się wyjeżdżać za miasto, łowić ryby i aktywnie wypoczywać, a w domu słucham muzyki: jazz i blues.

Jakie jest Pana życiowe motto?
Staram się zachowywać rozsądne proporcje, powiedzmy "TO HAVE OR TO BE", raczej realizując to drugie.

Od ilu lat uczy Pan w naszej szkole i jak ją Pan ocenia?
W "Elektryku" uczę już 10 lat. Szkoła się zmienia. Poprzednio była to szkoła typowo techniczna i "męska". Teraz powstają nowe kierunki i szkoła robi się bardzie koedukacyjna. Duży procent naszych absolwentów dostaje się na studia, czyli szkoła dobrze wypełnia swoją funkcję.

Czy ma pan swoja ulubiona klasę? Czym się ona wyróżnia?
Każda klasa jest inna i na to pytanie nie mogę dać bardziej precyzyjnej odpowiedzi.

Czy nie myślał Pan, żeby przeprowadzić się na stałe do Anglii i tam rozpocząć nauczanie angielskiego lub fizyki. Wiąże się to przecież z większymi dochodami?
Już mieszkałem i pracowałem w Anglii w latach osiemdziesiątych. Wtedy miałem możliwość zostania tam na stałe, w tamtych czasach różnica między zarobkami była zdecydowanie większa. Pomimo tego zdecydowałem się na powrót do kraju.

fot. archiwum M. Kamiński Od wielu lat organizuje Pan w naszej szkole wycieczki do Londynu, czy w ramach tego artykułu mógłby Pan zachęcić uczniów do wyjazdu na następną eskapadę?
01.06.2006 r. wyjeżdżamy na wycieczkę do Anglii. Chciałbym gorąco namówić tych, którzy się jeszcze wahają. Mamy jeszcze kilkanaście wolnych miejsc. Będziemy mieszkali tam u rodzin angielskich, mając okazję do porozmawiania po angielsku.
Jedziemy do jednego z najbardziej fascynujących miast na świecie. Londyn był w przeszłości stolicą najpotężniejszego imperium, w którym mówiło się, że słońce tam nigdy nie zachodzi.
Plac Trafalgar Square jest symbolem tej potęgi z najestetyczniejszą kolumną Nelsona w centrum. Będziemy oczywiście na tym placu, a także w National Gallery znajdującej się obok. Odwiedzimy British Museum, gdzie będziemy podziwiać m.in. wspaniałą kolekcję mumii egipskich. Ze szczytu St. Paul's Cathedral obejrzymy panoramę Londynu. Odbędziemy także rejs statkiem po Tamizie z przewodnikiem.
W Madami Tussaud's (muzeum figur woskowych) sfotografujemy się z pewnością z najbardziej znanymi osobistościami ze świata polityki, filmu, muzyki, a także przeżyć chwile grozy w Chaber of Horrors, gdzie będziemy świadkami najstraszniejszych tortur średniowiecznych.
Wycieczkowicze z ZSE w Londynie fot. archiwum M. Kamiński Uczestnicy wycieczki będą mieli pół dnia wolnego na zrobienie np. zakupów na Oxford Street albo zobaczenia najnowszych osiągnięć z dziedziny elektroniki, komputerów, audio video na Tottenham Court Road. Nasz pobyt nie ograniczy się tylko do zwiedzania Londynu. Pojedziemy także do Windsoru, gdzie zwiedzimy największy zamieszkały zamek na świecie. W czasie drogi powrotnej zatrzymamy się w Canterbury. To miasto jest centrum religijnym Anglii.
Wyjazd będzie organizowany przez firmę ORBIS OLSZTYN oddział Giżycko, z którą współpracuję jako pilot wycieczek zagranicznych od wielu lat. ORBIS gwarantuje nam komfortowy autokar firmy MERCEDES, najlepszych kierowców, którzy bezpiecznie zawiozą nas do Londynu i z powrotem, a także specjalnie wybrane i sprawdzone rodziny angielskie.



Dziękujemy za rozmowę.
A młodzież zachęcamy do odwiedzenia Londynu...


Chętnych do stworzenia karykatury Pana Mariusza Kamińskiego było wielu...
Publikujemy zatem aż dwie karykatury. Pierwsza autorstwa Kamila Sieradzkiego, druga Jolanty Ptak. Naszym zdaniem obie równie udane :)

                            rys. Kamil Sieradzki rys. Jolanta Ptak

Powrót do strony tytułowej Bezpiecznika nr 35
 ©  "Bezpiecznik" Zespół Szkół Elektronicznych i Informatycznych 2014